Valdrim uchodzi za bezlitosnego mistrza tortur. Wysoki, czarnowłosy, o oczach zimnych jak lód, budzi przerażenie w każdym, kogo przesłuchuje. Nikt nie zna jego metod, lecz krążą pogłoski, że jednym spojrzeniem potrafi wyrwać z człowieka duszę.
Kiedy oskarżona o czary Lydia trafia przed oblicze mistrza, jest przekonana, że to ostatnie chwile jej życia. Przerażona, ale i zdeterminowana, by nie dać się złamać, stawia mu czoła ze śmiałością, która zaskakuje wszystkich, a w nim budzi nie tylko podziw, ale i… pożądanie.
W mrocznym lochu, przy nikłym blasku pochodni, między katem a więźniarką rodzi się napięcie, w którym strach splata się z fascynacją. Przesłuchanie staje się czymś więcej niż torturą – staje się rozgrywką, która może kosztować ich życie… lub serce. Zwłaszcza gdy Valdrim zostaje zmuszony oddać Lydię innemu mężczyźnie…

Valdrim uchodzi za bezlitosnego mistrza tortur. Wysoki, czarnowłosy, o oczach zimnych jak lód, budzi przerażenie w każdym, kogo przesłuchuje. Nikt nie zna jego metod, lecz krążą pogłoski, że jednym spojrzeniem potrafi wyrwać z człowieka duszę.
Kiedy oskarżona o czary Lydia trafia przed oblicze mistrza, jest przekonana, że to ostatnie chwile jej życia. Przerażona, ale i zdeterminowana, by nie dać się złamać, stawia mu czoła ze śmiałością, która zaskakuje wszystkich, a w nim budzi nie tylko podziw, ale i… pożądanie.
W mrocznym lochu, przy nikłym blasku pochodni, między katem a więźniarką rodzi się napięcie, w którym strach splata się z fascynacją. Przesłuchanie staje się czymś więcej niż torturą – staje się rozgrywką, która może kosztować ich życie… lub serce. Zwłaszcza gdy Valdrim zostaje zmuszony oddać Lydię innemu mężczyźnie…

Ich związek był przeklęty od samego początku.
On – pan zamku, nieugięty i władczy; ona – dzika, niepokorna, z językiem ostrym jak brzytwa.
Prosta zielarka z ludu – jedyna kobieta, która potrafiła uleczyć jego syna… i jedyna, która tak szybko wyprowadzała lorda z równowagi.
Gdy zostaje oskarżona o zdradę, nikt nie staje w jej obronie. Rozgoryczona i osamotniona, zmuszona jest uciekać.
Kilka lat później los splata ich drogi na nowo. Sybil wraca silniejsza, bardziej zuchwała i pełna gniewu. Raymond zaś odkrywa, że jej nienawiść rozpala go mocniej niż wszelkie zakazane pragnienia.
Wkrótce Sybil przekona się, jak niebezpieczny bywa mężczyzna, który nigdy nie zapomina… ani krzywd, ani kobiet, które próbowały od niego uciec.
Ich związek był przeklęty od samego początku.
On – pan zamku, nieugięty i władczy; ona – dzika, niepokorna, z językiem ostrym jak brzytwa.
Prosta zielarka z ludu – jedyna kobieta, która potrafiła uleczyć jego syna… i jedyna, która tak szybko wyprowadzała lorda z równowagi.
Gdy zostaje oskarżona o zdradę, nikt nie staje w jej obronie. Rozgoryczona i osamotniona, zmuszona jest uciekać.
Kilka lat później los splata ich drogi na nowo. Sybil wraca silniejsza, bardziej zuchwała i pełna gniewu. Raymond zaś odkrywa, że jej nienawiść rozpala go mocniej niż wszelkie zakazane pragnienia.
Wkrótce Sybil przekona się, jak niebezpieczny bywa mężczyzna, który nigdy nie zapomina… ani krzywd, ani kobiet, które próbowały od niego uciec.
Thorn, surowy i bezwzględny stróż prawa, zapragnął jej od chwili, gdy tylko ją zobaczył. Chciał ją mieć dla siebie, ale ona… widziała w nim jedynie potwora, przed którym trzeba uciekać.
Kiedy po latach Agnes wraca do miasta – złamana, bez rodziny i, co najgorsze, zdana na jego łaskę – Thorn oferuje rozwiązanie… na własnych warunkach. Twardy i nieprzenikniony, gotów jest rozliczyć ją za każde przewinienie. Ale to, co zaczęło się od pożądania i nienawiści, szybko przeradza się w niebezpieczną grę.
Czy Thorn naprawdę chce ją ukarać?
A może od początku nie zamierzał pozwolić jej odejść?
Thorn, surowy i bezwzględny stróż prawa, zapragnął jej od chwili, gdy tylko ją zobaczył. Chciał ją mieć dla siebie, ale ona… widziała w nim jedynie potwora, przed którym trzeba uciekać.
Kiedy po latach Agnes wraca do miasta – złamana, bez rodziny i, co najgorsze, zdana na jego łaskę – Thorn oferuje rozwiązanie… na własnych warunkach. Twardy i nieprzenikniony, gotów jest rozliczyć ją za każde przewinienie. Ale to, co zaczęło się od pożądania i nienawiści, szybko przeradza się w niebezpieczną grę.
Czy Thorn naprawdę chce ją ukarać?
A może od początku nie zamierzał pozwolić jej odejść?